W moim rodzinnym domu nigdy nie przygotowywało się chłodnika. Zakochałam się w nim jednak któregoś razu….w Ikei! Postanowiłam, że nauczę się go przygotowywać. Możecie mi wierzyć, przetestowałam wiele przepisów, większość z tych tworów wylądowała w koszu. W końcu postawiłam na własną interpretację. Najbardziej odpowiada ona temu, czego oczekiwałabym od chłodnika- jest gęsty, kremowy, ma piękny kolor i wyrazisty smak. Jest banalnie prosty i szybki
w przygotowaniu.
Jeżeli macie dostęp do własnych, sprawdzonych buraków, polecam świeże, należy je ugotować z odrobiną soli i octu (żeby nie straciły koloru). Ja zawsze kupuję gotowe ugotowane buraki z Lidla, które bardzo lubimy i wykorzystujemy na co dzień.
W wersji dla mojego męża dodaję gotowane jajko na twardo. Gotuję je ok. 4-5 min od momentu zagotowania wody, gdyż lubi on kremowe żółtko. Ja jajko sobie zdecydowanie odpuszczam, gdyż nie jestem ich wielką fanką (a przynajmniej nie w takiej postaci).
Jeżeli chcecie, możecie dodać jeszcze startą rzodkiewkę i szczypior, jednak ja uwielbiam chłodnik właśnie w takiej najprostszej wersji, tylko z burakami i koprem.
Chłodnik
Gęsty, kremowy, ma piękny kolor i wyrazisty smak. Jest banalnie prosty i szybki w przygotowaniu.
Składniki
500g buraków
ok. 500ml maślanki
330ml śmietanki 30%
2-3 łyżki siekanego kopru
ok. 100ml koncentratu barszczu czerwonego Krakus
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania
- Buraki należy zetrzeć na tarce z grubymi oczkami lub pokroić w słupki jeśli lubicie większe kawałki.
- Zalewamy je maślanką i śmietanką, dodajemy koncentrat barszczu. U mnie to ok. 100ml, jednak to wszystko zależy od Waszych upodobań, jeśli lubicie mocniejszy smak, dodajcie go więcej.
- Na koniec wsypujemy posiekany koper, doprawiamy solą i pieprzem.

Spodobał Ci się ten przepis?
Przygotuj to danie w domu, zrób zdjęcie i oznacz mnie na Instagramie!
