Pierniczki to kolejna tradycja, którą wprowadziliśmy w naszym domu. Od kilku lat już od połowy listopada w naszym domu pachnie przyprawą do piernika, a grudniowe wieczory spędzamy lukrując ciastka w rytm świątecznych piosenek.
Te ciastka wychodzą chrupiące i aromatyczne, należy je tylko przechowywać w szczelnym pojemniku, by nie nabrały wilgoci. Spokojnie można je przechowywać ponad miesiąc czasu, nic się z nimi nie dzieje i są ciągle tak samo pyszne! Przed nami ostatni weekend przed Bożym Narodzeniem, więc zdążycie spokojnie je upiec i udekorować!
Na samym początku zacznę od kwestii wyboru przyprawy do piernika. Zawsze kierujemy się jedną zasadą- nie wybieramy produktu, w którym pierwszym składnikiem jest mąka! Najczęściej decydujemy się na zakup przyprawy do piernika z Prymata, gdyż w składzie ma ona tylko cukier, kakao i przyprawy. Używam jej od lat i zawsze jestem z niej bardzo zadowolona.
Pierniczki
Chrupiące i pachnące cynamonem ciasteczka.
Składniki
1 kostka masła
200g cukru trzcinowego
1 op przyprawy do piernika
7 łyżek miodu
600g mąki pszennej (typ 450)
1-1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- Lukier
2 białka (70g)
cukier puder (ok. 230-250g)
Sposób przygotowania
- Rozpuszczamy w rondelku masło, cukier i miód. Gdy masło się rozpuści dorzucamy przyprawę do piernika i podgrzewamy na małym ogniu aż do całkowitego rozpuszczenia się wszystkich składników. Dzięki temu cukier zawarty w przyprawie rozpuści się, jego kryształki nie będą widoczne w cieście, będzie ono gładkie i nie będzie problemu z rozwałkowaniem. Gotową masę odstawiamy do przestygnięcia. Warto przygotować masę trochę wcześniej, żeby spokojnie wystygła i nie trzeba było jej szybko studzić przed robieniem pierniczków.
- W misce przygotowujemy mąkę i sodę oczyszczoną, mieszamy je ze sobą. Dodajemy wystudzoną masę i porządnie zagniatamy. Ja zawsze staram się przygotowywać ciasto kilka godzin przed planowanym pieczeniem pierniczków, tak żeby spokojnie zrobiło się zwarte. Czasem, gdy dodawałam letnią masę, ciasto wychodziło ciepłe i rwało się podczas wałkowania.
- Gotowe ciasto dzielę na kilka porcji. Rozwałkowuję na grubość ok. 3mm (używam plastikowego wałka z dystansem 3mm, dzięki temu ciasto jest równo rozwałkowane), w razie potrzeby podsypując mąką. Z ciasta wycinamy dowolne kształty pierniczków, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika.
- Lukrowanie
- Białka i cukier puder wsypujemy do miski, mieszamy do połączenia. Gęstość lukru zależy od tego, w jaki sposób chcecie dekorować swoje pierniczki. Ja lubię dość dokładne wzory, więc mój lukier jest gęsty (po nabraniu na palec, lekko opada, ale nie kapie). Jeśli jednak wolicie pomalować całe ciastka lukrem, bez robienia wzorków, łatwiej będzie Wam, gdy będzie on nieco rzadszy.
- Jeśli lukier jest za rzadki- dodajemy cukier puder. Jeśli za gęsty- odrobinkę wody (naprawdę odrobinkę!)
- Do lukru możecie dodać dowolne barwniki. Ja używam zawsze tych w proszku. Odkładam do szklanki łyżkę lub dwie lukru, dodaję odrobinkę barwnika i dokładnie mieszam. Jeśli przygotowujecie kilka kolorów, pamiętajcie by po każdym dokładnie umyć śmigła od miksera!
- Gotowy lukier przelewamy do rękawa cukierniczego lub woreczka foliowego, ucinamy delikatnie narożnik, tak by powstała malutka dziurka i bierzemy się do zabawy!
Notes

Spodobał Ci się ten przepis?
Przygotuj to danie w domu, zrób zdjęcie i oznacz mnie na Instagramie!




