Jeżeli lubicie warzywa, ostre i wyraziste smaki i eksperymenty w kuchni musicie zrobić to curry. Pięknie wygląda i równie dobrze smakuje! Kolorowe, aromatyczne i rozgrzewające danie. Połączenie słodyczy batatów z ostrością papryki. Dla mnie- poezja, ciekawa odmiana od tradycyjnej polskiej kuchni, dobry pomysł na lżejszy obiad bez mięsa.
Curry z batatem i jarmużem
Kolorowe, aromatyczne i rozgrzewające danie wegetariańskie.
Składniki
2 średnie bataty (po obraniu i pokrojeniu ok.300g)
2 średnie cebule
1 mała puszka ciecierzycy (u mnie Dawtona ok. 125g)
1 mała puszka mleczka kokosowego (ok. 165ml)
1 puszka pomidorów krojonych
2-3 ząbki czosnku
2 liście jarmużu
1 1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka papryki słodkiej
1/2 łyżeczki papryki ostre
1 łyżeczka kolendry mielonej
1 łyżeczka kminu rzymskiego mielonego
1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki kurkumy
1 płaska łyżeczka cukru (ja użyłam erytrytolu)
olej do smażeni
Sposób przygotowania
- Cebulę kroimy w drobną kostkę, wrzucamy na rozgrzany olej i smażymy 2-3 minuty. Następnie dodajemy pokrojone w kostkę bataty. Ja kroiłam je w plastry grubości ok. 1,5cm a następnie na 4 lub 6 kawałków. Całość smażymy ok. 5 minut.
- Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Przesmażamy jeszcze chwilę, a następnie dodajemy przyprawy. Polecam dodawać je stopniowo, w mojej wersji curry jest intensywne i dość pikantne, ale jeśli ktoś lubi delikatniejsze smaki, powinien zmniejszyć ilość przypraw. Mieszamy dokładnie warzywa i przyprawy, pozwalamy im się chwilę smażyć.

- Następnie warzywa zalewamy mleczkiem kokosowym i pomidorami z puszki. Ja miałam akurat tylko całe pomidory, oczywiście to nie problem, należy je pokroić lub porwać w rękach na kawałki.
- Całość należy gotować aż do zmięknięcia batatów. W tym czasie należy odcedzić i opłukać ciecierzycę oraz przygotować jarmuż. Należy odciąć całą łodygę, a liście pokroić na mniejsze kawałki.
- Gdy bataty są już miękkie, dodajemy ciecierzycę i jarmuż, gotujemy jeszcze ok. 10 minut. W czasie gotowania curry należy pamiętać, żeby w razie potrzeby dolać trochę wody (ja dolałam prawie całą filiżankę).
- Gotowe curry podajemy z ryżem. Ja niestety nie mogę jeść białego ryżu, więc ugotowałam mieszankę dzikiego i brązowego w proporcji 1:2. Musicie pamiętać tylko, że gotują się one o wiele dłużej niż biały ryż, więc należy wstawić go odpowiednio wcześniej.

Spodobał Ci się ten przepis?
Przygotuj to danie w domu, zrób zdjęcie i oznacz mnie na Instagramie!
