
Czy wy również macie wrażenie, że czas ucieka wam między palcami? Dzień mija za dniem, a wam wciąż trudno się zorganizować? Wiem coś o tym! Dlatego opiekując się wymagającym mojej ciągłej obecności i aktywności dzieckiem, wymyśliłam kilka swoich sposobów, dzięki którym udaje mi się przetrwać, a życie domowe nadal jakimś cudem się toczy 🙂
Zakupy online
To zabawne, jak bardzo pandemia wpłynęła na zmianę mojego stylu życia, jednak obecnie rzadko można spotkać mnie biegającą po galerii handlowej (chociaż kiedyś sprawiało mi to ogromną przyjemność). Mamy wymagających maluchów wiedzą jak to jest spędzać każdą drzemkę z maluchem na rękach. Wtedy piszę dla was posty, planuję działania i robię zakupy! Bardzo cenię możliwość robienia zakupów w ten sposób, zwłaszcza że najczęściej uzupełniam koszyki stopniowo, gdy coś mi się przypomni, raz w miesiącu zamykam zamówienie i tyle.
Moje absolutnie ulubione sklepy online, które organizują mi życie to:
– Apteka Gemini (raz w miesiącu wjeżdża zapas pieluch, mleka modyfikowanego, smarowideł, suplementów, a często także kosmetyków dla mnie i męża)
– Krukam (absolutnie uwielbiam za masła orzechowe, których u nas nie może zabraknąć, oprócz tego mąki, ziarna, płatki, a to wszystko w super cenach!)
– bee.pl ( tu zdarza mi się robić większe zamówienie na mleka roślinne, produkty Targroch- uwielbiam ich płatki migdałowe!, słoiczki dla Hani i przy okazji dużo innych pierdół, bo w tym sklepie możecie znaleźć wszystko)
– Helpa – od samego początku rozszerzania diety używam ich kaszek i są świetne także do placków, naleśników, gofrów i innych dań, więc często czyham na różne promocje w ich sklepie
– H&M – tutaj moja wielka słabość, bo praktycznie co miesiąc przyjeżdża do nas paczucha z ubrankami dla małej, co kilka dni przeglądam ich aplikację i wyłapuję różne smaczki, przez co nasza garderoba zawsze jest zaopatrzona conajmniej o rozmiar do przodu
– Allegro– tutaj często zamawiam karmę dla psa, zabawki dla Hani, książki dla niej i dla nas.
Planowanie posiłków
Ilość obowiązków związanych z opieką nad małym dzieckiem i domem tak przytłacza, że często trudno zebrać sensownie myśli do kupy. Łatwiej jest mi wszystko zorganizować, jeśli mam to rozpisane, więc tygodniowe menu pozwala mi nie myśleć codziennie o obiedzie, ułatwia również zakupy, które na ogół robię raz w tygodniu. Jeśli lubicie takie gadżety na rynku jest mnóstwo plannerów (choćby na stronie https://sklep.uwojtusianatalerzu.pl/).
Robienie list
To punkt nawiązujący do powyższego Wieczne sito w moim mózgu, czy też baby brain, które zostało po porodzie i nie chce zniknąć powoduje, że w telefonie tworzę listy wszystkiego- listę zakupów, listę obowiązków do odhaczenia, pomysły na posty, przepisy ugotowane i te, które dopiero tworzą się w głowie. Bez tego nie byłabym chyba w stanie zapanować nad tym wszystkim co się wokół dzieje. Do tego kalendarz w formie notesu, gdzie wpisuję wszystkie większe rzeczy- szczepienia, lekarzy, wyjazdy, zebrania i delegacje mojego męża czy wreszcie zajęcia dodatkowe Hani.
Programowanie
Codziennie dziękuję za wynalazki techniki- zmywarka i suszarka do ubrań to moje miłości! Jeśli w ciągu dnia biegam i nie mam czasu na nic produktywnego, wieczorem upycham naczynia do zmywarki, pranie do pralki i nastawiam programator. Rano, gdy wstajemy i się ogarniamy, wszystko jest już gotowe lub programy właśnie się kończą (a przy okazji nic nie przeszkadza mi wieczorem w zasypianiu, bo w małym mieszkaniu niestety wszystko słychać aż za dobrze).
Mrożenie
Mrożę głównie niektóre posiłki dla Hani np. pulpety, sos. Robię go raz na jakiś czas z większej porcji mięsa i pakuję korzystając z zamykarki próżniowej. Dodatkowo raz w miesiącu robimy zakupy mięsne w hurtowni, mięso dzielimy, kroimy lub mielimy według potrzeb i mrozimy. Dzięki temu zawsze mam w domu coś, co mogę ugotować na obiad. Jeśli mam chwilę i miejsce w zamrażarce czasami przygotowuję też coś dla nas na sytuacje awaryjne. Najczęściej są to pierogi, sos boloński i chilli con carne.
Podzielcie się ze mną waszymi sposobami na organizację życia! Jestem ogromnie ciekawa jakie są wasze lifehacki!
